|
Mija kolejny rok katechetyczny i szkolny. Zbliżają się wakacje i urlopy. Dzieci
czekają z niecierpliwością na ostatni dzwonek w tym roku szkolnym, a i dorośli
marzą o dniach beztroskiego wypoczynku. Oczywiście wypoczynek jest konieczny,
dlatego dobrze, że jest czas wolny; oby - nieswawolny.
Jest to ostatnie ŹRÓDŁO przed wakacjami, dlatego chciałbym - jako proboszcz
– w kilku słowach wyrazić podziękowania tym, którzy w sposób szczególny
tworzą naszą wspólnotę parafialną.
Pragnę serdecznie podziękować dzieciom i młodzieży za wzrastanie w wierze i
miłości, za zdobywanie wiedzy i kształtowanie swojej osobowości. Pragnę
serdecznie podziękować rodzicom za ich troskę o swoje pociechy.
Bardzo dziękuję naszej kochanej Pani Dyrektor Elżbiecie Rządkowskiej i
wszystkim nauczycielom i wychowawcom ze szkoły podstawowej im Or - Ota.
Uczniami tej szkoły to – w większości – nasi mali parafianie.
Wielkie podziękowania kieruję do Siostry Krystyny. Dziękuję Siostrze za pracę z
dziećmi w szkole i przy parafii. Za przygotowanie dzieci do pełnego
uczestnictwa we Mszy św. i prowadzenie świetlicy, za zorganizowanie festynu i
wszelką pomoc.
Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim księżom wikariuszom za ich trud
duszpasterzowania w naszej parafii.
Ks. Dariuszowi Kuczyńskiemu za troskę o ministrantów i lektorów. Za opiekę nad
młodzieżą. Za wspólną modlitwę z Członkami Kół Różańcowych, za odpowiedzialne i
pełne zaangażowania uczestniczenie w życiu parafii. Ministrantom i lektorom
składam wielkie Bóg zapłać.
Ks. Cezaremu Smuniewskiemu bardzo dziękuję za opiekę nad młodzieżą licealną i
studentami. Za wspólne bycie z Kręgiem Rodzin i pełne dobroci zaangażowanie się
w życie naszej wspólnoty parafialnej, za przygotowywanie młodych do wspólnego
bycia w małżeństwie i rodzinie.
Ks. Cezary od lipca będzie studiował w Rzymie. Pragnę serdecznie podziękować
Ks. Cezaremu za czteroletnią posługę kapłańską w naszej parafii. Jestem
przekonany, że była to obecność bardzo owocna dla naszej wspólnoty parafialnej.
Życzę Bożego błogosławieństwa w zdobywaniu wiedzy i służbie Kościołowi.
Pierwszy rok kapłaństwa przeżył z nami ks. Karol Oparcik. Myślę, że jest to dla
Niego ważny czas. Jak go wspomina?
Pragnę ks. Karolowi serdecznie podziękować za świeżość wiary i młodzieńcze
patrzenie na życie kapłańskie, za entuzjazm służenia bliźnim. Dziękuję za bycie
z młodzieżą gimnazjalną i ze Wspólnotą „Jezus Żyje”. Niech Pan Ci
błogosławi i wspomaga.
Dziękuję serdecznie za kapłańską posługę Księżom Rezydentom: ks. prałatowi
Stefanowi Gralakowi, ks. prof. Januszowi Strojnemu i ks. Czesławowi
Banaszkiewiczowi.
Dziękuję Księżom Januszowi i Czesławowi za pomoc w codziennej posłudze.
Szczególne słowa chciałbym skierować do Księdza Janusza, który od września
służy naszej parafii. Mam nadzieję, że dobrze czuje się wśród nas.
Bardzo się cieszę, że od stycznia jest obecna przy ołtarzu w każda niedzielę o
godz. 13.00 asysta Panów. Dziękuję Panom za odwagę i obecność. Za wszelką pomoc
i świadectwo. Wielka zasługa w tym Ks. Czesława Banaszkiewicza. Bóg zapłać.
Swoim podziękowaniem ogarniam pracę naszych kochanych Sióstr Służebniczek
Najświętszej Maryi Panny. Kochane Siostry, bardzo, bardzo dziękuję za służbę
nam, księżom, i parafii.
Za wspomaganie mnie jako proboszcza parafii bardzo serdecznie pragnę
podziękować Radzie Parafialnej, a szczególnie Panu Profesorowi Wojciechowi
Noszczykowi.
Pragnę podziękować wszystkim wspólnotom działającym w naszej parafii. Dziękuję
za obecność i modlitwę.
Od czterech lat działa muzeum Księdza Jerzego Popiełuszki. Nasze muzeum w tym
czasie odwiedziło 240 tysięcy osób. Pragnę bardzo serdecznie podziękować
wszystkim, którzy oprowadzają zwiedzających w muzeum ks. Jerzego. Podziękowanie
składam na ręce Pani Marii Fabianowicz, która wielką troskliwością otacza
muzeum i jest zawsze do dyspozycji pielgrzymów.
Za trud służenia przy grobie Sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki serdeczne
podziękowania składam wszystkim służbom. Wielkie Bóg zapłać. Czas wakacji to
wzmożony ruch pielgrzymkowy. Życzę wszystkim służbom siły, uśmiechu i radości
płynącej ze służby u grobu Męczennika.
Słowa podziękowania i wielkiego uznania kieruję do pocztów sztandarowych. Bóg
zapłać.
Chórowi i Panu Marcinowi Prokopiakowi wielkie podziękowania za służbę naszej
wspólnocie śpiewem i modlitwą.
Myślę, że nasz parafialny kiosk przynosi wiele dobra. Wszystkim w nim
pracującym serdeczne podziękowania na ręce Pana Andrzeja Bukowskiego.
Dom Pielgrzyma AMICUS to prawie chluba naszej parafii. Pragnę wyrazić wielkie
uznanie wszystkim pracownikom. Szczególne wyrazy podziękowania za codzienny
wkład w funkcjonowanie AMICUSA składam Mieczysławowi i Iwonie Cherubińskim.
Pan Sylwester Żaboklicki wpisał się w naszą parafię solidnością i uczciwością.
Pracowitością i wszelką zaradnością. Za codzienną mrówczą pracę i wieloraką
pomoc wielkie Bóg zapłać.
Panu Dariuszowi Starce dziękuję za wszelką pomoc w upiększaniu naszego kościoła
i otoczenia.
Dbanie o czystość naszego kościoła i plebanii to wielki wysiłek Pani Teresy
Jończyk. Dostrzegam to i bardzo dziękuję.
Swoim podziękowaniem pragnę ogarnąć naszą współpracę z Urzędem Gminy Żoliborz.
Serdecznie dziękuję Panu Biurmistrzowi Panu Januszowi Warakomskiemu i Panom
Wiceburmistrzom, za bardzo dobrą i owocną współpracę. Dziękuje za wszelką
życzliwość i pomoc. Dziękuje Pani Ewie Krajskiej Naczelnik Wydziału Kultury za
współpracę, za umożliwianie żoliborzanom wspaniałych przeżyć kulturalnych i
patriotycznych.
Za współredagowanie naszego ŹRÓDŁA serdecznie dziękuję Pani Magdalenie
Jelińskiej, Janowi Iwaszkiewiczowi, Edmundowi Śliwie i wszystkim, którzy
pisali, a przede wszystkim tym, którzy czytali.
Wasz probosz
Ks. Zygmunt Malacki
|
|
Bożą Opatrznością nazywamy zrządzenia, przez które Bóg prowadzi swoje
stworzenie do [ostatecznej] doskonałości: Wszystko zaś, co Bóg stworzył,
zachowuje swoją Opatrznością i wszystkim rządzi, "sięgając potężnie od krańca
do krańca i władając wszystkim z dobrocią" (Mdr 8,1), bo "wszystko odkryte i
odsłonięte jest przed Jego oczami" (Hbr 4,13), nawet to, co ma stać się w
przyszłości z wolnego działania stworzeń (Sobór Watykański I: DS 3003).
Świadectwa Pisma świętego na ten temat są jednomyślne: troska Opatrzności Bożej
jest konkretna i bezpośrednia; obejmuje sobą wszystko, od rzeczy
najmniejszych aż do wielkich wydarzeń świata i historii. (…)
Jezus domaga się dziecięcego zawierzenia Opatrzności Ojca niebieskiego, który
troszczy się o najmniejsze potrzeby swoich dzieci: „Nie troszczcie się
więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić?... Ojciec wasz
niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o
Królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane”
(Mt 6, 31-33).
Bóg daje ludziom możliwość dobrowolnego uczestniczenia w swojej Opatrzności,
powierzając im odpowiedzialność za czynienie sobie ziemi „poddaną" i za
panowanie nad nią. Bóg pozwala więc ludziom być rozumnymi i wolnymi (…) w
celu dopełniania dzieła stworzenia, w doskonałej harmonii dla dobra własnego i
dobra innych. Ludzie, często nieświadomi współpracownicy woli Bożej, mogą wejść
w sposób dobrowolny w Boży zamysł przez swoje działania, przez swoje modlitwy,
a także przez swoje cierpienia. Stają się więc w pełni „pomocnikami Boga"
(1 Kor 3, 9; 1 Tes 3, 2) i Jego Królestwa.
Katechizm Kościoła Katolickiego, 302,
305, 307
Homilia z VIII Niedzieli Zwykłej (Mt 6,24-34)
Bóg dziś stawia przed nami samego siebie troszczącego się o każdy wymiar
naszego ludzkiego życia. Bóg zapewnia nas, że nie tylko jest, że nie tylko nas
stworzył, ale w swojej miłości ogarnia nas. Mówi nam dziś o swojej Opatrzności,
którą obejmuje każdego człowieka – każde stworzenie. To wszystko nie jest
takie proste, bo z jednej strony wiemy o tym, że Bóg otacza opieką każdego z
nas, że nic bez Jego woli w naszym życiu się nie dokonuje. Z drugiej zaś strony
nieustannie musimy pamiętać, że Bóg obdarzył nas rozumem i wolną wolą.
Co to jest Opatrzność Boża? Najprościej można byłoby powiedzieć, że Opatrzność
Boża jest to opieka Boga nad światem, a szczególnie nad człowiekiem. Bóg
Stworzyciel świata, jest Ojcem, który czuwa nad stworzeniami i zaspokaja ich
potrzeby. Bóg czuwa nad porządkiem w świecie, nieustannie podtrzymuje go w
istnieniu, kieruje wszystkim, co stworzył. „Opatrzność Boża
oznacza zrządzenia, przez które Bóg z miłością i mądrością prowadzi wszystkie
stworzenia do ich ostatecznego celu” (KKK, 321). To stwierdzenie pięknie
brzmi, ale jak trudno zrozumieć potworne zło, wojny, kataklizmy, zło, jakie
człowiek czyni człowiekowi, zło, które człowiek czyni sam sobie. Ojciec Jacek
Salij przypomina, że Opatrzność Boża polega na człowieku. Jest to myśl
głęboko dogmatyczna, którą trzeba próbować zrozumieć.
W ubiegłą niedzielę słuchaliśmy fragmentu Ewangelii, który mówił o tym, że Pan
Bóg nie chce, żeby zaprzątały nas doczesne troski. Najpierw troszczcie się o
Królestwo Boże, najpierw troszczcie się o zbawienie, a wszystko inne będzie wam
dodane (por. Mt 6, 31–33). Bo o tym, czego nam potrzeba, wie
Ojciec.
Na czym polega Opatrzność Boża? Swoją uprzedzającą miłością Bóg uzdalnia
człowieka do czynienia dobra, szukania prawdy, do miłości. To jest właśnie
Opatrzność Boża, że Bóg dał człowiekowi takie dary, takie predyspozycje, które
czynią go zdolnym do dobra, do miłości, do szukania w życiu prawdy. To, że Bóg
odpuszcza nam grzechy, że powołuje nas do wieczności, to również jest Boża
Opatrzność.
Boża Opatrzność nie tylko dotyczy wymiaru duchowego – zbawienia
człowieka. Bóg troszczy się też o materialny wymiar naszego życia. Można byłoby
przytoczyć mnóstwo przykładów, których nie da się inaczej wytłumaczyć, jak
tylko troską ze strony Boga. Skrajnym przykładem w tym względzie jest życie św.
Franciszka, a wiele zakonów żebraczych czy kontemplacyjnych żyje tylko z łaski
Pana Boga i dobroci serca człowieka. Bóg przez nas chce objawić im swoją
troskę. Bóg naprawdę troszczy się o sprawy materialne każdego z nas.
Ponieważ człowiek został powołany do wolności – zostaliśmy obdarzeni
wolnością i Bóg sprawuje nad nami swoją Opatrzność również poprzez to, że dał
nam przykazania. On wytyczył nam drogę: nie kradnij, nie cudzołóż, bądź wierny,
nie kłam, ale szanuj wolność. On obdarzył nas rozumem i Jego Opatrzność
to jest uznanie, że człowiek z tego rozumu będzie korzystał.
Dotykamy najtrudniejszego problemu, czyli cierpienia, chorób, kataklizmów,
jakie spotykają człowieka. Jak je zrozumieć? Ale trzeba pamiętać, że są one
bardzo często owocem naszego albo cudzego zła, grzechu – naszej
niewierności wobec Boga, niewierności wobec przykazań.
Opatrzność Boża polega na tym, że Bóg daje nam siłę, daje nam światłość,
mądrość, żebyśmy złem za zło nie odpłacali. Codziennie stajemy przy grobie ks.
Jerzego, który uczy nas i przypomina nam: Zło zwyciężaj dobrem. To
również jest Opatrzność Bo ileż zła komuniści wyrządzili narodowi. Nie chodzi
jednak o to, żeby odpłacać tym samym złem. Wielką Opatrznością dla narodu są
ludzie, którzy nie odpłacają złem za zło.
Spróbujmy zrozumieć historię naszego narodu. W kolejnych stuleciach setki razy
odczuwaliśmy Opatrzność Bożą. Ostatnie dziesięciolecia – wybór Jana Pawła
II, posługa kardynała Stefana Wyszyńskiego. Jest to właśnie Opatrzność Boża
działająca przez nas, przez ludzi. Bo Opatrzność Boża to nie są jakieś
nadzwyczajne cuda. Bóg działa przez ludzi.
Objawia swoją miłość. Nieraz jest bezradny swoją miłością, ponieważ obdarzył
człowieka wolnością, rozumem i nie może mu odebrać ani wolności, ani rozumu. Na
pewno, gdyby każdy z nas zastanowił się nad swoim życiem, to myślę, że
znalazłby w nim bardzo wiele różnych sytuacji, które po ludzku są
niewytłumaczalne. Św. Augustyn wyraził taką myśl: Ten, który cię stworzył wie
również, co ma z tobą zrobić. Św. Teresa od Dzieciątka wypowiedziała
natomiast takie zdanie: Pan wie lepiej, co robi, niż my wiemy, czego chcemy.
Bóg wie lepiej, co robi, czego potrzebujemy i czego chcemy. My nieraz sami do
końca nie wiemy, o co Boga prosimy. Ale – jak powiedział św. Tomasz Moore
– Nic nie może się zdarzyć, jeśli nie chciałby tego Bóg. A wszystko, czego
On chce, chociaż mogłoby wydawać się nam najgorsze, jest dla nasz najlepsze.
Jest to mądrość życia.
I jeszcze ostatnia myśl: Bóg ze zła jest w stanie wyprowadzić dobro. Każde zło,
które człowiek uczynił, Bóg jest w stanie obrócić w nieprawdopodobne dobro.
Wiara opiera się właśnie na tym, że my swoje życie zwracamy ku Bogu, zawierzamy
je Bogu. To wcale nie znaczy, że nie mamy prawa kształtować go zgodnie z swoją
wolą. Holenderskie przysłowie mówi, że Bóg daje każdemu ptakowi pożywienie, ale
nie wrzuca go do gniazda. To nie chodzi o to, żebyśmy jako katolicy
byli bezradni, żebyśmy mówili Bogu: Panie Boże, Ty mnie takim stworzyłeś, więc
teraz się o mnie martw . Ja mam współpracować z Bogiem. Mam –
korzystając ze swojego rozumu, z talentu, z darów – współpracować z
Bogiem, bo Bóg przeze mnie pragnie swoją Opatrzność, swoją miłość, objawiać
także innym.
Ks. Zygmunt
|